rasizm

Wrocław, czy Olsztyn?

Jak myślicie? Jakie miasto najbardziej zasługuje na miano rasistowskiej stolicy Polski? Wrocław, czy Olsztyn?

Tak pytam, bo odnoszę wrażenie, że za każdym razem gdy czytam o pobiciu jakiegoś cudzoziemca w Polsce, to okazuje się że dzieje się to właśnie tam. Albo we Wrocławiu, albo w Olsztynie.

Tym razem poturbowano całą międzynarodową grupkę – zaczęto od „szturchania” dziewczyny z Gwatemali, a skończyło się na uszkodzeniu ciała czarnoskórego Francuza. Gdzie? Znowu we Wrocławiu. I to nie żadne męty spod budki z piwem – podejrzany o pobicie jest ponoć absolwentem prawa na Uniwersytecie Wrocławskim i obecnie robi aplikację adwokacką.

Przykro. A właściwie nie przykro – po prostu żygać się chce, gdy czyta się takie historie, albo to co wygaduje przystrojone muszką nowe polityczne bożyszcze znacznej części polskiej młodzieży.

Choć w sumie, z czystko egoistycznego punktu widzenia,  może to i dobrze, że tak się dzieje? Bo znacznie łatwiej odgonić nadchodzące czasem myśli o ewentualnym powrocie do kraju.

PS. Wspominane przeze mnie, po ostatniej wizycie w Polsce, niezbyt przyjemne ani kulturalne uwagi na temat ciemniejszej niż typowo słowiańska karnacji skóry mojej żony, też słyszałem właśnie we Wrocławiu.

 

Reklamy